6 rzeczy o życiu i organizacji pracy, których nauczy Cię pisarz, czyli poradnik dla Autorów Aspirujących

Pisarz to dziwna istota. Bądźmy ze sobą szczerzy: jak często doceniamy kogoś za to, że kłamie? A pisarze kłamią jak z nut! Opowiadają nam niestworzone historie, a my chłoniemy je niczym wilgotne gąbki dym papierosowy. Wsiąkamy w mroczną atmosferę, nużamy się w brudzie i złu nieskąpo dawkowanym nam z kart powieści... I jeszcze się z tego powodu cieszymy! Absurd nad absurdy!

książka grozy pl zombie

Choć sama piszę (słyszałeś o mojej powieści zombie postapokaliptycznej "Syndrom Riddocha"? Jeśli nie, to kliknij tutaj!), to chodzenie na spotkania autorskie z innymi twórcami dostarcza mi niemało emocji. Uwielbiam tę gęsią skórkę, gdy słucham o konstrukcjach fabularnych, inspiracjach, zabawach językowych... Jeszcze przyjemniej jest, jeśli pisarza miałam możliwość poznać wcześniej, polubić, a teraz widzę, jak człowiek ten doskonali się w sztuce opowiadania historii i wydaje kolejną powieść.

I tak było ostatnio... Kilka tygodni temu wybrałam się na spotkanie autorskie z Michałem Larkiem - człowiekiem, którego poznałam w trakcie warsztatów literackich organizowanych na GRANDZIE. Pisarzem, który właśnie wydał i promuje swoją nową powieść "Furia". Gratulacje, Michał!

horror zombie pl

I choć planowałam napisać krótką relację, to ostatecznie zdecydowałam się na post, w którym mogę zawrzeć coś więcej niż 'ochy' i 'achy'. Bo o spotkaniu autorskim mogę powiedzieć wprost: było dobre. Ale o tym, czego się w trakcie niego nauczyłam (albo o czym sobie przypomniałam...). Zresztą - zobaczcie sami!

Oto lista sześciu rzeczy, których można nauczyć się od pisarza i które pomogą Wam w organizacji pracy, dążeniu do celu czy pokażą, że życie pisarza pełne jest sprośnych anegdot. I choć większość tych zasad znałam, to fajnie było usłyszeć je z obcych ust. A Ty, chcesz zostać pisarzem? Znasz te reguły?

horror zombie pl pisarz
1. Kto rano wstaje, ten książki wydaje
Często pytacie mnie jak znajduję czas na pisanie. Wiecie bowiem, że jestem osobą aktywną, a ostatnio wręcz: "nadaktywną". Dwie prace, studia doktoranckie, chłopak, dom, blog modowy i w tym wszystkim - literatura! W takiej sytuacji mogę Wam tylko odpowiedzieć: dla chcącego - nic trudnego. Ja znajduję czas na pisanie wczesnym wieczorem, między jednym, a drugim etatem, gdy w domu nikogo nie ma. Michał natomiast w trakcie tworzenia "Furii" wstawał o 3. rano, by napisać kolejny rozdział! Nawet dla mnie, kobiety zorganizowanej, jest to niezwykle imponujące. Jeśli więc jeszcze raz powiecie, że nie macie czasu na pisanie - pomyślcie o Michale. Mnie jego zdyscyplinowanie zmotywowało.

horror zombie pl pisarz
2. Książki dzieją się wokół (nas)
Kiedyś wierzyłam, że największy potencjał na opowieści leży w mojej wyobraźni. I nadal, pisząc horrory, mroku szukam w sobie i swojej fantazji. Jednak nauczyłam się tego, co różni pisarze powtarzali na wszystkich spotkaniach, na których byłam - i co Michał także powtarza: trzeba być otwartym na świat. Słuchać. Nastolatka w tramwaju, staruszka zagadująca nas, gdy siedliśmy na ławce, kelnerka w kawiarni i przestępca w więzieniu - za każdym człowiekiem stoi jakaś historia. Jeśli odważysz się ich wysłuchać (a czasem - podsłuchać) - zdziwisz się jak inspirujący potrafi być świat!

michał larek pisarz
3. "Zaraz, zaraz, jaki to był tytuł...", czyli opowieść o pamięci niedoskonałej
Przyznam Wam się, że często jest mi głupio. Mówię o jakimś filmie i nagle, w najważniejszym momencie, zapominam tytułu. Opowiadam o artykule i ważną definicję mam na końcu języka. Chcę pochwalić przeczytaną książkę i w połowie wypowiedzi odkrywam, że zapomniałam nazwisko autora. Na ogół wtedy, gdy już nie mam jak się z tego zdania wycofać. I choć wiem, że zdarza to się każdemu z nas, to jako pisarz nałogowo dokształcający się w swoim fachu (uwielbiam na przykład poradnik Katarzyny Bondy "Maszyna do pisania") - mam wrażenie, że definicje i nazwiska, zwłaszcza te z mojej branży, powinnam mieć w małym paluszku. Okazuje się, że nie tylko ja mam w głowie chochlika, który wymazuje istotne tytuły! Michał, opowiadając o swoich inspiracjach, często stwierdzał, że tytułu nie pamięta. Pocieszające odkryć, że w świecie pisarza, w którym najwyższą wartość ma słowo, uciekające wyrazy nie są tylko moim problemem.

polscy pisarze zarobki
4. Piszesz o seksie? Trafisz do szuflady!
Na spotkaniu potwierdziło się też to, o czym wiedziałam od dawna, ale sądziłam, że nie dotyczy autorów kryminałów. Jeśli piszesz o seksie - Twoja intymność trafi do szuflady. Opcje są dwie: albo będzie to szuflada z plakietką "ogier seksualny" albo "cierpiący na braki". Innych nie ma. Mnie nawet dziennikarze w wywiadach próbowali gębę przyprawić. Łatwo to zbyć śmiechem, ale pamiętaj: odważne sceny pobudzają wyobraźnie czytelnika...
Tylko chwila, chwila... przecież o to właśnie nam - pisarzom - chodzi. Prawda, aspirujący autorze?
5. Konsultant Pierwszego Kontaktu
Kolejny stereotyp, w który wierzyłam na początku mojej kariery, dotyczy samodzielności pisarza. Człowiek wierzy, że autor wymyśla wszystko sam, jest alfą i omegą, a encyklopedię recytuje z pamięci wyrwany ze snu w środku nocy. Bzdura! Konsultacje są stałym elementem pracy pisarza. Michał, jako twórca kryminałów, regularnie konsultował się z policjantami. To oni pomogli stworzyć wiarygodne opowieści i dostarczyli inspiracji. Natomiast w stworzeniu damskiej, niezwykle feministycznej postaci, pomogła mu żona. Bo pisarz, choć w wyobraźni naszej samotnikiem jest, to nieustannie musi z kimś gadać, gadać, gadać...

jak zostać pisarzem
6. Poznań to miasto zbrodni
I ostatnia z lekcji, a właściwie ciekawostek, wyniesionych ze spotkania autorskiego Michała - Poznań to miasto zbrodni! To, co się tu działo w latach 80. i 90. niejednemu zjeży włos na głowie. Odsyłam do starych gazet lub jeszcze lepiej - pierwszych książek Michała: "Mężczyzna w białych butach" oraz "Martwe ciała". To oparte na prawdziwych sytuacjach historie kryminalne prosto z Poznania. Jest moc!

A Ty, chodzisz na spotkania autorskie ulubionych pisarzy? Czego najciekawszego się na nich nauczyłeś?

jak zostać pisarzem

Share:

5 komentarze

  1. Niestety, nie miałem nigdy okazji być na spotkaniu jakiegoś pisarza. Pewnie dużo bym z tego wyciągnął. A tak to moje pisanie jest takie, jak by go w ogóle nie było jeden rozdział tu, a drugi ... a, za pół roku, bo "brak weny" ...
    Chylę czoła nad organizacją pracy i próbą pogodzenia tego wszystkiego. Jeśli można wiedzieć, z czego robi Pani doktorat ? (Może już gdzieś zostało to wspomniane - jeśli tak, przepraszam za to pytanie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero studia doktoranckie, dokładnego tematu pracy wciąż szukam. A jestem na informatyce :)

      Usuń
    2. Ja też studiuję informatykę, tylko że na stopniu inżyniera. Też szukam tematu pracy jak na razie :) doktorat to już taka bardziej poważniejsza sprawa, sam o nim myślałem :) Chce Pani wykładać na uczelni, czy raczej ten doktorat to jest z pasji?

      Usuń
    3. Zdecydowanie pasja do nauki, nie widzę siebie w roli wykładowcy.
      Ja w ramach pracy inżynierskiej pisałam grę, a temat pracy magisterskiej podpowiedział mi promotor.

      Usuń
  2. Z przyjemnością przeczytałam od dechy do dechy, inspirująco, liczę na więcej, ale chyba nie umiałabym się tak poświęcić, żeby zrezygnować z moich 8 godzin snu. Choć muszę przyznać, że pisząc magisterkę wstawałam o 4/5, żeby mieć tą godzinę, czy 2 zanim będę musiała się ogarniać po pracy, a wieczorem za późno wracałam i za głośno było, żeby się skupić :P

    OdpowiedzUsuń