Półfinał Mocne Strony Kobiety magazynu Cosmopolitan - byłam tam!


Na początku listopada odbyły się półfinały akcji Mocne Strony Kobiety magazynu Cosmopolitan. Jak każdy wie lubię konkursy, choć tym razem mail o tym, że przeszłam do półfinałów, sprawił mi ogromną niespodziankę. Zgłosiła mnie bowiem bliska mi osoba, która aż do momentu ogłoszenia wyników, ukrywała ten fakt przede mną. Gdy otrzymałam zaproszenie do Warszawy na półfinały do hotelu Sound Garden, byłam w szoku. I, jednocześnie, byłam zdecydowana pojawić się tam i poznać inne CosmoGirls. 

Mocne Strony Kobiety

Pobudka o drugiej w nocy i wziu - ruszamy na pociąg!

Warszawa przywitała mnie okropnym zimnem, jakżeby inaczej. Na szczęście o to, by atmosfera była gorąca i emocjonująca, zadbali organizatorzy.

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Mój pierwszy zachwyt tego dnia - hotel! Sound Garden, choć dla niepełnosprawnych przystosowany tylko w teorii (bardzo małe pokoje, niepraktyczna łazienka, brak krzesła pod prysznicem i wysoko umieszczone przyciski w windzie) - pod względem wizualnym nieustannie mnie zachwycał. W szczególności te świetliki w dachu, które wyglądają jak statki obcych - uwielbiam taki nowoczesny design. Dla niego warto tam spędzić kilka chwil, dla niego do Sound Garden na pewno wrócę.

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Wylądowałyśmy na piętrze konferencyjnym w sali Opera. Czekała nas niezła wyżerka, choć każda z półfinalistek skromnie tylko skubała poczęstunek - nic dziwnego, za chwilę miałyśmy przejść przez wyłaniające się z mroku drzwi i stanąć przed arcystrasznym jury!

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Dobra, przesadzam. Jury było przesympatyczne, mi błyskawicznie włączył się tryb gaduły, a CosmoGirls są takie fajne, że siedząc w kółeczku i plotkując, ciężko przejmować się czymkolwiek. 

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

W międzyczasie zajęła się mną wizażystka. Mój błyskawiczny makijaż robiony w pociągu okazał się na tyle dobry, że nie musiałyśmy nic zmieniać. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu - zamiast frajdy z bycia mizianą pędzelkami, zostałam tylko szybko podretuszowana (Nobla temu, kto wynajdzie niezbijające się cienie do powiek dla głęboko osadzonych oczu!), ale już strój marki Terranova, w który wbić się musiałam, wywołał prawdziwy mózgowy reset.

Czerwona koszula jak zerwana z Cobaina, ramoneska i płaskie buty - ŁOT?! Dawno nie czułam się tak młodo, dawno nie byłam ubrana jak nastolatka. I tylko w głowie mi zapętliła się melodia "Rape me my best friend"...

Bywa!

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

W stroju tym zostałam sfotografowana przez Cosmofotografkę, czego efekty zobaczymy już wkrótce w magazynie. Sama jestem ciekawa jak to wyszło!

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Po rozmowach z jury, pysznym obiadku i ogólnie rozumianej integracji nadszedł wieczór. A jak wieczór (i oficjalny czas wolny!) - to balety! Na balety wybrałyśmy się do BALu (ponoć modne miejsce, ja się nie znam na tych "youtuberach i blogerach"), a ja odkryłam, że w klubie się tańczy.

Serio! Jako osoba stroniąca od "densingów" wszelakich, po wejściu do BALu wyjścia nie miałam - każdy ruszał na parkiet, ruszyłam i ja. Po dwóch godzinach zrozumiałam, że taki wycisk nie jest szczególnie wskazany dla moich mięśni, po czterech błagałam swoje ciało by tańczyć przestało.

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

W międzyczasie strzeliłam sobie słit fotkę z tym panem. Kto rozpoznaje?

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Dzień drugi, jak łatwo się domyślić, zaczął się porankiem, który boli i nienawiścią do budzików wszelakich. Wstać jednak musiałyśmy - od rana czekało nas przepyszne śniadanko, konsultacje dermatologiczne i zajęcia z jogi. Ograniczyłam się do obserwowania, bo patrząc na pozy, które dziewczyny dzielnie po instruktorce powtarzały, moja cosmoprzygoda w szpitalu by się skończyła. Szczerze podziwiam poziom gibkości, który mogłyśmy podziwiać. I zazdroszczę, co tu ukrywać.

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Zbliżało się południe, wszyscy byli coraz bardziej podekscytowani. Obiad oznaczał jedno: ogłoszenie wyników. Oczywiście w pierwszej kolejności obległyśmy ściankę, Macademian Girl dzielnie z nami pozowała dając rady dotyczące trzymania aparatu i robienia Snapów. Było przezabawnie.

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

A potem jury zaczęło odczytywać wyniki...

I...

Drodzy Czytelnicy...

Przeszłam do finału konkursu Mocne Strony Kobiety magazynu Cosmopolitan!

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Nadal w to nie wierzę, ale jury zadecydowało, że mam się znaleźć w finałowej ekipie Cosmogirls. Finał już w styczniu, prawdopodobnie wtedy okaże się, która z nas zostanie zwyciężczynią. W międzyczasie odbędzie się głosowanie Internautów, o którym Was oczywiście w stosownym czasie poinformuję.

Przygodo trwaj, jesteś taka cosmo!

Mocne Strony Kobiety Cosmopolitan

Share:

5 komentarze

  1. Congratulations looks like a lovely trip .

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog! Obserwuję i gratuluję! :)
    http://beciaem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje!!!
    Cieszę się razem z Tobą.:)
    Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję:) Piękne zdjecia:) Super:)
    Obserwuję:*

    OdpowiedzUsuń
  5. How exciting! I loved hearing about the whole experience. All of the pictures were awesome too. I can't believe all the food. It sounds like you had an amazing time. I hope all went well in January for the finals. Beautiful pictures.
    ~Jess

    OdpowiedzUsuń