Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych - debata doradczo-programowa


Dnia 13. lipca 2016 roku w Warszawie odbyła się debata poświęcona tematyce osób, a w szczególności kobiet niepełnosprawnych, w Polsce. Organizatorem debaty było Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych. Jako przedstawiciel Fundacji Jedyna Taka, działającej na rzecz zmiany wizerunkowej osób z niepełnosprawnością, miałam przyjemność w niej uczestniczyć.

Tematem debaty doradczo-programowej była Konwencja o Prawach Niepełnosprawnych w Polsce, a konkretniej artykuł 6. tej konwencji mówiący o sytuacji kobiet z niepełnosprawnością w naszym kraju. Z pełnym tekstem konwencji możecie zapoznać się na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich, poniżej wybrany artykuł.

Artykuł 6
Niepełnosprawne kobiety

1. Państwa Strony uznają, że niepełnosprawne kobiety i dziewczęta są narażone na wieloaspektową dyskryminację i, w związku z tym, podejmą środki w celu zapewnienia pełnego i równego korzystania przez nie ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności.

2. Państwa Strony podejmą wszelkie odpowiednie środki, aby zapewnić pełen rozwój, awans i wzmocnienie pozycji kobiet, w celu zagwarantowania im możliwości wykonywania i korzystania z praw człowieka i podstawowych wolności ustanowionych w niniejszej konwencji.

Debatę rozpoczęło wystąpienie Svetlany Kotovy, założycielki fundacji Sisters of Frida. Pani Svetlana zarysowała przed nami obraz sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami na całym świecie i wyjaśniła dokładnie na czym polega dyskryminacja krzyżowa. Otóż w dyskryminacji krzyżowej dana osoba dyskryminowana jest z więcej niż jednego powodu. W tym przypadku rozmawialiśmy o dyskryminacji z powodu płci oraz z powodu niepełnosprawności. Pani Svetlana przedstawiła statystyki, z których dowiedziałyśmy się, że kobiety z niepełnosprawnościami są znacznie częściej dyskryminowane niż kobiety w rozumieniu ogólnym oraz niż osoby z niepełnosprawnością w rozumieniu ogólnym. Opowiedziała także o znanych jej kobietach, które znalazły się w bardzo trudnej życiowo sytuacji z uwagi na te dwa czynniki.

Po tym wstępie przeszliśmy do dyskusji dotyczącej sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami. Na sali zasiadały przedstawicielki znanych i szanowanych polskich organizacji, fundacji czy instytucji naukowych, więc każda z nas miała do powiedzenia coś ważnego i inspirującego. Jak szybko zauważyłyśmy, temat często zbaczał na sytuację osób z niepełnosprawnością w ogóle. Mimo to udało nam się poruszyć kilka specyficznych dla dyskryminacji ze względu na płeć zagadnień. 

Rozmawiałyśmy między innymi o tym, że kobiety z niepełnosprawnością mają problem z otrzymaniem należytej pomocy u lekarzy (na przykład pomoc w rozebraniu się do badania), a wręcz często jest im sugerowane, że mają przychodzić ze swoim opiekunem. Rozmawiałyśmy także o fakcie, że kobiety są dyskryminowane zawodowo, a kobiety z niepełnosprawnością są dyskryminowane zawodowo jeszcze częściej niż kobiety sprawne. Poruszony został temat braku statystyk dotyczących liczby osób z niepełnosprawnością w naszym kraju, a także kiepskiej rehabilitacji społecznej. Częstym problemem jest między innymi brak przystosowań w gabinetach kosmetycznych czy fryzjerskich, a każda kobieta, niezależnie od sprawności, ma prawo skorzystać z takich miejsc. Pani Svetlana podzieliła się swoimi doświadczeniami z Londynu, opowiadając o tym w jaki sposób tam zostają lokale użyteczności publicznej przystosowywane, a pracownicy przeszkoleni.

W trakcie debaty padło jedno interesujące stwierdzenie: w XXI wieku to nie choroba definiuje niepełnosprawność, a bariery społeczne, mentalne czy architektoniczne, z jakimi osoba z niepełnosprawnością się spotyka. I ja w pełni się z tą definicją zgadzam.

Poniżej przedstawiam galerię zdjęć z tego wydarzenia oraz linki do materiałów dotyczących tematu debaty. Osoby zainteresowane zgłębieniem tematu, zachęcam do sięgnięcia do źródeł.



 



 
 
  
 


  




 



Autorem zdjęć jest Dudzik, właścicielem zdjęć Fundacja Jedyna Taka

Share:

1 komentarze

  1. Być może to co napiszę zostanie skrytykowane - trudno- zaryzykuję.
    Na jeden dzień, społeczności, które dyskryminuje osoby niepełnosprawne wręczyłabym wózek inwalidzki, związała nogi i...jedną rękę. A następnie kazała zrobić zakupy, iść do lekarza, załatwić sprawy urzędowe itp.
    Taki eksperyment dałby wielu osobom do myślenia. Szczególnie lekarzowi, ktorego obowiązkiem jest nieść pomoc.

    OdpowiedzUsuń